niedziela, 11 listopada 2012
środa, 15 lutego 2012
30.
środa, 25 stycznia 2012
Make a wish.
wtorek, 18 października 2011
Wedding day
Długo mnie nie było ale po takiej przerwie mam coś specjalnego. Zostałam poproszona o zrobienie prezentu na ślub, naturalnie scrapowego i dodatkowo ze zdjęciami. I dlatego tym razem nie ma kartki, postanowiłam zrobić album-ramki. Użyłam romantycznych papierów My Mind’s Eye ze sklepu scrap.com.pl, tekturowych elementów ze scrapińca i oczywiście dodałam moje ulubione kropeczki. Wyjątkowe podziękowania należą się mojemu Moolowi, który w ciężkich warunkach zrobił tak świetne zdjęcia mego dzieła.




piątek, 12 sierpnia 2011
Zawsze razem
Mój ostatni wytwór to kartka z okazji rocznicy ślubu. Powstała na zamówienie na podstawie mapki z ostatniego wyzwania Cardabilities. Oczywiście nie mogło zabraknąć farbkowych kropeczek i glossy accentu.
środa, 29 czerwca 2011
Bolid.
Z niejakim opóźnieniem kartka dla Taty na Dzień Ojca. Oczywiście z bolidem i świetnie pasującymi do samochodowych klimatów papierami Basic Grey z serii Max & Whiskers zdobytymi w Świecie Pasji. Tekturowy bolid zakupiłam na ostatnim warszawskim zlocie oczywiście w scrapinicu. A mapkę znalazłam wśród wyzwań Szuflady.

wtorek, 21 czerwca 2011
Kosmiczne pierwsze urodziny
Zostałam poproszona o zrobienie kartki na pierwsze urodziny pewnego chłopca. Gdy tylko zobaczyłam na warszawskim scrapowym zlocie na stoisku craft 4 you papiery z kosmosu pomyślałam, że idealnie nadadzą się do tego tematu.
Kartka powstała na podstawie mapki The Sweet Stop Sketches, a jedynką załapuję się na tego tygodniowe wyzwanie City Crafter Challenge Blog.


Kartka powstała na podstawie mapki The Sweet Stop Sketches, a jedynką załapuję się na tego tygodniowe wyzwanie City Crafter Challenge Blog.
niedziela, 5 czerwca 2011
Prezent dla Kacpra.
Moim znajomym z pracy, Gosi i Remkowi, urodził się przed dwoma tygodniami syn. Dzisiaj po raz pierwszy byłam u Kacpra (tak się nazywa bobas) w odwiedzinach. Jeszcze jest całkiem mały ale już nie mogę się doczekać jak jako przyszywana ciocia będę mu czytała bajki.
Z okazji pierwszych odwiedzin przygotowałam mały upominek. Pudełko, a w nim malutkie skarpetki i książka-zabawka. Pudełko kupiłam w strap.com.pl jako opakowanie do albumu. Ozdobiłam je papierami z sowiej kolekcji (sów zabraknąć nie mogło) zakupionymi w sklepiku na strychu, użyłam też tekturowych elementów ze scrapińca. Pudełko zgłaszam na obecne wyzwanie craft4you.pl.



A na koniec trochę po czasie zdjęcia kartki, którą podarowałam Gosi z okazji jej pierwszego dnia mamy. (Oczywiście także z sową, a nawet dwiema)
Z okazji pierwszych odwiedzin przygotowałam mały upominek. Pudełko, a w nim malutkie skarpetki i książka-zabawka. Pudełko kupiłam w strap.com.pl jako opakowanie do albumu. Ozdobiłam je papierami z sowiej kolekcji (sów zabraknąć nie mogło) zakupionymi w sklepiku na strychu, użyłam też tekturowych elementów ze scrapińca. Pudełko zgłaszam na obecne wyzwanie craft4you.pl.
A na koniec trochę po czasie zdjęcia kartki, którą podarowałam Gosi z okazji jej pierwszego dnia mamy. (Oczywiście także z sową, a nawet dwiema)
niedziela, 29 maja 2011
Ramki.
Na City Crafter Challenge Blog pojawiło się ramkowe wyzwanie. Wyrwało mnie ono ze scrapowego nic nie robienia i natchnęło ochotą do pracy. Z tego natchnienia zescrapowałam nie jedną a aż trzy ramki. Do ich zrobienia użyłam przefantastycznych papierów i dodatków Dear Lizzy, które udało mi się uolować w scrap.com.pl oraz motyla i esów floresów ze Scrapińca. A na zdjęciach ja z moim kochanym Moolusiem.



wtorek, 19 kwietnia 2011
Urodzinowa z s'Sketches
Dzisiaj prezentuję kartkę urodzinową dla mojej mamy. Powstała na podstawie szablony Sasya-sketches, oczywiście z moich ulubionych papierów My Mind’s Eye Bloom&Grow, dodatkowo z motylem ze Scrapińca i farbkowymi kropeczkami.


czwartek, 17 marca 2011
Good Luck!
Dzisiaj Dzień Św. Patryka, z tej okazji życzę wszystkim dużo szczęścia i wspaniałej zabawy przy obchodzeniu irlandzkiego, zielonego święta!

Na zdjęciu widać mój pierwszy filcowy kwiatek (oczywiście w kolorze zielonym), który stworzyłam specjalnie na dzisiejsze święto. Załapały się także moje nowiutkie, zielone półki, które przymocował do ściany mój najukochańszy Mool, abym mogła pomieścić wszystkie książki i żebym miała miejsce na wykonane, czekające na okazję kartki.
Good Luck!
Na zdjęciu widać mój pierwszy filcowy kwiatek (oczywiście w kolorze zielonym), który stworzyłam specjalnie na dzisiejsze święto. Załapały się także moje nowiutkie, zielone półki, które przymocował do ściany mój najukochańszy Mool, abym mogła pomieścić wszystkie książki i żebym miała miejsce na wykonane, czekające na okazję kartki.
Good Luck!
niedziela, 13 marca 2011
Wiosennie z motylem.
Wreszcie zrobiło się ciepło. Już nie mogłam się doczekać słońca i dodatniej temperatury za oknem, strasznie mnie ta zima przygnębiała i zupełnie nie miałam ochoty na żadną aktywność. Nareszcie koniec mrozów i od razu poczułam impuls do działania. Dzięki temu zrobiłam aż dwie kartki kolorowe i wiosenne. Powstały według szablonu, na kartkowe wyzwanie Scrapujących Polek, a dzięki kwiatkom z orgiami łapię się także na wyzwanie Daring Cardmakers, w tym tygodniu jest to ręcznie robiony dodatek. Do zrobienia kartek użyłam przefantastycznych papierów My Mind’s Eye Bloom&Grow, pasujących do nich stempla i ćwieku ze Sklepiku na Strychu, wykrojnika z motylem i nabłyszczającego preparatu Glossy Accents ze Scrappasji oraz dodatkowo farbkowych kropeczek, których fanką jestem nadal.


piątek, 4 lutego 2011
Pizza w Grójcu i Mojo
W ostatni weekend udało nam się w końcu wybrać do Grójca aby zobaczyć knajpę Julka (chłopaka mojej siostry). Chwilkę pochodziliśmy po miasteczku ale że aura nadal jest niesprzyjająca i wszędzie tak szaro, buro i zimno to udaliśmy się szybko do Kostasa. Restauracja bardzo mi się spodobała, ma taki ciepły, przytulny wystrój, a Moola i moją siostrę wprost zachwyciły obrazy na ścianach. Na początek zjadłam dewolaja i był bardzo smakowity, ale pizza, którą zjadłam na drugie danie była zdecydowanie najlepszą pizzą jaką kiedykolwiek jadłam. Szkoda że Grójec jest taki kawał drogi od Warszawy bo byłabym w tej restauracji bardzo częstym gościem (z drugiej strony może to i dobrze, bo pewnie szybko odbiłoby się to na mojej figurze). Oczywiście nie zabrakło też mojej najulubieńszej kawy, sam Julek zrobił mi ją osobiście i naturalnie byłą znakomita.

(tutaj jeszcze przed spacerem po Grójcu ale już myślę co by zjeść)

(tu moja sis nad menu)

(a tu superowa pizza)
A poza tym to ja już bym chciała wiosnę i na poprawę humoru zrobiłam wiosenną kartkę, tym razem na podstawie mapki Mojo Monday, z motylkami ze Scrapińca, papiery My Mind’s Eye Bloom&Grow ze Sklepiku Na Strychu, moimi ulubionymi kropeczkami.


(tutaj jeszcze przed spacerem po Grójcu ale już myślę co by zjeść)
(tu moja sis nad menu)
(a tu superowa pizza)
A poza tym to ja już bym chciała wiosnę i na poprawę humoru zrobiłam wiosenną kartkę, tym razem na podstawie mapki Mojo Monday, z motylkami ze Scrapińca, papiery My Mind’s Eye Bloom&Grow ze Sklepiku Na Strychu, moimi ulubionymi kropeczkami.
czwartek, 30 grudnia 2010
Urodzinowa z bzikiem.
Ostatnio mam ogromnego bzika na punkcie małych, błyszczących, farbkowych kropeczek i domalowuje je dosłownie gdzie się da. Tym razem na bardzo kolorowej kartce urodzinowej dla Gosi. Kartka zrobiona według schematu z bloga Mojo Monday, z dużą ilością kropeczek i oczywiście z choć jedną sówką - tym razem w środku.




środa, 29 grudnia 2010
Gwiazdkowe sowy.
Święta już minęły i trochę smutno mi się rozstać ze świątecznymi przebojami (choć Mool się cieszy bo go strasznie nimi męczyłam). Na zakończenie tegorocznego gwiazdkowego sezonu publikuję ostatnią świąteczną kartkę. A na niej choinka oraz jemioła, a ponieważ kartkę zrobiłam dla Gosi i Remka to pod jemiołą są oczywiście sowy.



Na koniec pochwalę się jeszcze wyróżnieniem. Moja kartka (poniżej) została wybrana jedną z Top 3 w Twórczym Pokoju. Wielkie dzięki za docenienie mojej pracy.



Na koniec pochwalę się jeszcze wyróżnieniem. Moja kartka (poniżej) została wybrana jedną z Top 3 w Twórczym Pokoju. Wielkie dzięki za docenienie mojej pracy.
środa, 22 grudnia 2010
Choinka.
Świąteczny nastrój całkowicie mnie ogarnął. Dzisiaj byliśmy z Moolusiem na Bożonarodzeniowym Jarmarku na Starówce. Zapowiadany deszcz na szczęście nas nie dopadł więc mogliśmy spokojnie oglądać różne przysmaki i gwiazdkowe ozdoby.
A w ostatni weekend wybraliśmy się z grupą znajomych na tradycyjna świąteczną choinkę. W niedzielę nad ranem byliśmy w Rycerce Górnej skąd zaczęliśmy wspinać się na Przegibek. Po dotarciu na szczyt zrobiliśmy przerwę na zagrzanie się w schronisku, gdzie też zrobiliśmy tradycyjne, własnoręczne ozdoby, po czym ruszyliśmy dalej szukać odpowiedniej choinki. Mool wypatrzył pod górą śniegu najładniejszą i po jej odsypaniu mogliśmy przystąpić do strojenia. Wyszła przepięknie, pogoda była doskonała więc nie obyło się bez wpadnięcia w jakąś zaspę lub dwie. Niestety dzień się powoli kończył i trzeba było zbierać się do domu. Wspięliśmy się jeszcze na Bendoszkę i ostatni raz podziwiając choinkę zeszliśmy do Rycerki. A wracając do domu zahaczyliśmy o aleję frytkową w Częstochowie. Strasznie żałuję, że u nas nie ma takiego frytkowego zagłębia bo fryty wprost uwielbiam i jestem ich wielką fanką.

Na koniec karki w typowych świątecznych barwach. Cztery wszystkie prawie takie same zrobione z papierów różnią się tylko scrapińcową gwiazdką.



A w ostatni weekend wybraliśmy się z grupą znajomych na tradycyjna świąteczną choinkę. W niedzielę nad ranem byliśmy w Rycerce Górnej skąd zaczęliśmy wspinać się na Przegibek. Po dotarciu na szczyt zrobiliśmy przerwę na zagrzanie się w schronisku, gdzie też zrobiliśmy tradycyjne, własnoręczne ozdoby, po czym ruszyliśmy dalej szukać odpowiedniej choinki. Mool wypatrzył pod górą śniegu najładniejszą i po jej odsypaniu mogliśmy przystąpić do strojenia. Wyszła przepięknie, pogoda była doskonała więc nie obyło się bez wpadnięcia w jakąś zaspę lub dwie. Niestety dzień się powoli kończył i trzeba było zbierać się do domu. Wspięliśmy się jeszcze na Bendoszkę i ostatni raz podziwiając choinkę zeszliśmy do Rycerki. A wracając do domu zahaczyliśmy o aleję frytkową w Częstochowie. Strasznie żałuję, że u nas nie ma takiego frytkowego zagłębia bo fryty wprost uwielbiam i jestem ich wielką fanką.
Na koniec karki w typowych świątecznych barwach. Cztery wszystkie prawie takie same zrobione z papierów różnią się tylko scrapińcową gwiazdką.



Subskrybuj:
Posty (Atom)