Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gaduły. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gaduły. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 marca 2011

Good Luck!

Dzisiaj Dzień Św. Patryka, z tej okazji życzę wszystkim dużo szczęścia i wspaniałej zabawy przy obchodzeniu irlandzkiego, zielonego święta!



Na zdjęciu widać mój pierwszy filcowy kwiatek (oczywiście w kolorze zielonym), który stworzyłam specjalnie na dzisiejsze święto. Załapały się także moje nowiutkie, zielone półki, które przymocował do ściany mój najukochańszy Mool, abym mogła pomieścić wszystkie książki i żebym miała miejsce na wykonane, czekające na okazję kartki.

Good Luck!

piątek, 4 lutego 2011

Pizza w Grójcu i Mojo

W ostatni weekend udało nam się w końcu wybrać do Grójca aby zobaczyć knajpę Julka (chłopaka mojej siostry). Chwilkę pochodziliśmy po miasteczku ale że aura nadal jest niesprzyjająca i wszędzie tak szaro, buro i zimno to udaliśmy się szybko do Kostasa. Restauracja bardzo mi się spodobała, ma taki ciepły, przytulny wystrój, a Moola i moją siostrę wprost zachwyciły obrazy na ścianach. Na początek zjadłam dewolaja i był bardzo smakowity, ale pizza, którą zjadłam na drugie danie była zdecydowanie najlepszą pizzą jaką kiedykolwiek jadłam. Szkoda że Grójec jest taki kawał drogi od Warszawy bo byłabym w tej restauracji bardzo częstym gościem (z drugiej strony może to i dobrze, bo pewnie szybko odbiłoby się to na mojej figurze). Oczywiście nie zabrakło też mojej najulubieńszej kawy, sam Julek zrobił mi ją osobiście i naturalnie byłą znakomita.


(tutaj jeszcze przed spacerem po Grójcu ale już myślę co by zjeść)


(tu moja sis nad menu)


(a tu superowa pizza)

A poza tym to ja już bym chciała wiosnę i na poprawę humoru zrobiłam wiosenną kartkę, tym razem na podstawie mapki Mojo Monday, z motylkami ze Scrapińca, papiery My Mind’s Eye Bloom&Grow ze Sklepiku Na Strychu, moimi ulubionymi kropeczkami.





środa, 15 grudnia 2010

Ciasteczkowy ludzik.

Dzisiejszy wieczór należy do zdecydowanie fenomenalnych ponieważ właśnie dzisiaj byliśmy na przedstawieniu „Nędznicy” w Romie. Jestem nim całkowicie oczarowana.
Spektakl był wprost nieziemski, kostiumy i charakteryzacja absolutnie boskie, scenografia nie z tej ziemi i jeszcze na koniec wspaniała wręcz muzyka. Po prostu uwielbiam musicale!

A wracając na ziemię, tak jak obiecałam wczoraj, prezentuję pierwsze świąteczne dzieło. Jest to gwiazdkowo-mikołajkowy notes dla mojej sis.

Przód z ciasteczkowym ludzikiem:




Tył pierwszej strony z miejscem na podpis:


Tył ostatniej strony z kieszonką:


I tył całego notesu:


Zgłaszam notes do wyzwania „W świątecznym klimacie” na scrapińcowych inspiracjach. A do jego zrobienia użyłam notesowej bazy i ciasteczkowego ludzika ze Scrapińca oraz świątecznych papierów z Craft4You.

niedziela, 26 września 2010

Gąsienica i Harry Potter.

Dziś odbył się 32 Maraton Warszawski i brałam w nim udział. (Oczywiście jako kibic, a nie biegacz.) Podczas gdy Mool kończył z wyróżnieniem kurs motorowodny, ja pomagałam Gosi kibicować Remkowi. Tym razem Remek postanowił przebiec maraton związany w gąsienicy i pobić rekord Guinnessa. Gąsienicy udało się osiągnąć metę (wielkie gratulacje dla wszystkich ją tworzących), dzień był przepiękny i bardzo słoneczny, a na polu kartek dostałam kolejne zlecenie. Tym razem kartka miała być dla 10-latka i musiała być z Harrym Potterem. A żeby zadanie było jeszcze ciekawsze dostałam do zapakowania klocki lego właśnie z Harrym Potterem (do tej pory nie wiedziałam nawet, że takie istnieją). Postanowiłam zapakować je do skrzyni prawie czarodziejskiej i przy okazji załapać się na moje pierwsze bajkowe Diabelskie Wyzwanie.









niedziela, 4 lipca 2010

4 lipca.

Co za dzień! Mamy dzisiaj wybory prezydenckie, jest też Święto Niepodległości obchodzone w Stanach Zjednoczonych, a także dzisiaj trwa akcja Stop Powodziom. Z tych okazji zrobiłam kartkę, która wpisuje się doskonale w ten dzień. Do wykonania jej użyłam mapki Mojo Monday 145, a kolory pasują też do wyzwania Frosted Designs oraz do wyzwania Paper Romance.



Jest czerwono, niebiesko, biała i to nie tylko ze względu na barwy amerykańskiej flagi. Takie są również barwy akcji STOP POWODZIOM, którą dziś zorganizowała Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy na zakup sprzętu ratowniczego dla ochotniczych i zawodowych jednostek Straży Pożarnych.



Życzę pogody podczas głosowania, udanego Święta Niepodległości, a biorącym udział w akcji Stop Powodziom – dziękuję.

środa, 23 czerwca 2010

Dzień Taty.

Dziś jest Dzień Taty. Z tej okazji zrobiłam wyjątkową motoryzacyjno-wyścigową kartkę z autem specjalnie dla Taty.



(Ćwiek ze scrap.com.pl kupiony na targach scrapowych w Warszawie - było nieziemsko!)



Ale tak w ogóle to poczułam się jakby dzisiaj było moje święto. A to dlatego, że od dzisiaj mam ekspres do kawy i już jestem w trakcie pierwszej filiżanki, a właściwie pierwszego kubka tego fantastycznego napoju (mojego najulubieńszego kubka z niesamowitymi atomówkami, którego dostałam od genialnej sis). Lecz kawowy ekspres to nie wszystko! Od mojego kochanego Moolusia dostałam fenomenalny kalendarz scrapbookingowy.



Życzę wszystkim zaglądającym równie cudownego dnia!

poniedziałek, 3 maja 2010

Home sweet home.

W niedzielę odwiedziłam moją kumpelkę z pracy Gosię. Podczas gdy nasi mężczyźni (mój Mooluś i Gosi Remek) brali udział w Adventure Trophy czyli biegali po lesie, pokonywali kolejne dziesiątki kilometrów na rowerach, pływali na kajakach i tym podobne, Gosia pokazywała mi ich nowe mieszkanie. Wreszcie na żywo zobaczyłam: lodówkę, przy której wybieraniu byłam, mogłam też ocenić przydatność super mopa, o którym tyle słyszałam, blat kuchenny, który musieli kilka miesięcy smarować. Choć jeszcze nie wszystko urządzone do końca i brakuje kilku mebli to wszystko wygląda naprawdę świetnie. Byłam oczarowana wielkimi oknami położonymi nisko nad podłogą, łazienkowymi kafelkami w kwiaty, mnóstwem oprawionych zdjęć, szafą Gosi z wieloma przegródkami i w ogóle wszystkim. Gdy już zajrzałam wszędzie, wypiłyśmy campari z sokiem pomarańczowym, zjadłyśmy ciastko z kremem i poplotkowałyśmy.

Właśnie te odwiedziny natchnęły mnie do zrobienia nowej kartki. A że na City Crafter Challenge Blog pojawiło się kolejne fantastyczne wyzwanie postanowiłam wziąć w nim udział. Dotyczy ono zrobienia kartki przypominającej sztalugę. Nie jest to dla mnie nowość, robiłam już wcześniej takie kartki i muszę przyznać, że uwielbiam tę metodę. Oczywiście, jako że to kartka dla Gosi i Remka nie mogło się obejść bez puchaczy.







sobota, 27 marca 2010

Półmaraton, maraton i marchewka.

W ten weekend w Warszawie odbywa się 5 Półmaraton Warszawski. Właściwie półmaraton sportowcy biegną jutro, dzisiaj odbyła się sztafeta 5 razy 5 kilometrów i Mooluś brał w niej udział. Biegł jako drugi, a poniżej zdjęcie jak już dobiega do mety.



Ekipa Moola zajęła 24 miejsce na 208 drużyn z czasem 1 godzina 44 minuty i 14 sekund. W związku z tym fantastycznym czasem i znakomitym zajętym miejscem dla Marcina, Moola, Krisa, Biedrona i Bodka uściski, brawa i głośne HURA.

Po tych emocjonujących wydarzeniach na mnie również czekało trudne wyzwanie: maraton. Oczywiście nie biegowy tylko ten scrapmapkowy.

Tym razem jajek na kartce nie ma, za to pojawiają się wielkanocne zające i marchewka, wszystko według pomysłu Moolusia. Nie wiem skąd on bierze te pomysły. Po prostu spojrzał na mapkę i od razu powiedział, że to środkowe jajo to marchewka.



Koncepcja bardzo przypadła mi do gustu i oto powstała kartka na maraton z jajem bez jaj.