Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkanocne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkanocne. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 kwietnia 2010

Puchacze.

Dziś kolejna wielkanocna kartka z serii poprzebieranych zwierzątek. Były kurczaki w rockowych strojach, a teraz czas na sowy poprzebierane wielkanocno, za pisankę, kurczaka i zająca. Kartkę zrobiłam dla Gosi i Remka, wyjątkowych znajomych z pracy, którzy bardzo lubią puchacze.











I tak mi się wydaje, że to już koniec tych świątecznych wytworów. Nadszedł czas na coś innego.

środa, 31 marca 2010

Pisanki i zajączek.

Wczoraj umówiłyśmy się z siostrą na ozdabianie pisanek na święta. Mool był tak dobry i już od tygodni wydmuchiwał jajka na pisanki. Oczywiście jak już się po długiej przerwie spotkałyśmy to więcej było gadania, plotkowania, paplania, śmiania się niż tworzenia, no i przecież jeszcze lody trzeba było zjeść.

Poniżej prezentuję wreszcie kartkę, którą zrobiłam specjalnie dla najukochańszej Sis.

Kartka ta idealnie nadaje się na wyzwanie Skrapujących Polek, a mianowicie jest to kartka świąteczna bez jaj ale za to ze zwierzem.







Po drugiej stronie zajączka jest miejsce na najlepsze wielkanocne życzenia.

sobota, 27 marca 2010

Półmaraton, maraton i marchewka.

W ten weekend w Warszawie odbywa się 5 Półmaraton Warszawski. Właściwie półmaraton sportowcy biegną jutro, dzisiaj odbyła się sztafeta 5 razy 5 kilometrów i Mooluś brał w niej udział. Biegł jako drugi, a poniżej zdjęcie jak już dobiega do mety.



Ekipa Moola zajęła 24 miejsce na 208 drużyn z czasem 1 godzina 44 minuty i 14 sekund. W związku z tym fantastycznym czasem i znakomitym zajętym miejscem dla Marcina, Moola, Krisa, Biedrona i Bodka uściski, brawa i głośne HURA.

Po tych emocjonujących wydarzeniach na mnie również czekało trudne wyzwanie: maraton. Oczywiście nie biegowy tylko ten scrapmapkowy.

Tym razem jajek na kartce nie ma, za to pojawiają się wielkanocne zające i marchewka, wszystko według pomysłu Moolusia. Nie wiem skąd on bierze te pomysły. Po prostu spojrzał na mapkę i od razu powiedział, że to środkowe jajo to marchewka.



Koncepcja bardzo przypadła mi do gustu i oto powstała kartka na maraton z jajem bez jaj.

czwartek, 25 marca 2010

Ale Lipa!

Wczoraj skończyłam wreszcie kartkę na konkurs Tomka „Lipy” Matulewicza. Lipa prowadzi w Radiu Woodstock w poniedziałki audycję zatytułowaną „Ale Lipa” właśnie. Audycja poświęcona jest różnym wydarzeniom muzycznym, festiwalom, które odbywają się w Polsce, jak również co ciekawszym klubowym koncertom. Dużo dobrej muzyki, trochę opowieści i spotkania z zespołami. No a ostatnio ogłosił konkurs na kartkę świąteczną. W moim umyśle pomysł na kartkę zrodził się natychmiast. Trochę trwało zanim udało mi się zrealizować ten pomysł ale dałam radę. I wiecie co? Jestem naprawdę zadowolona z efektu. Już się nie mogę doczekać reakcji Lipy i wyników konkursu.

A oto kartka:


Rockowa jak przystało na rockowego adresata




środa, 24 marca 2010

Wiosenne kartki Wielkanocne.

Muszę to powiedzieć: bardzo, bardzo, bardzo ogromnie się cieszę, że wreszcie przyszła wiosna. Od razu jestem w pogodniejszym nastroju, nawet mam ochotę śpiewać i tańczyć. Miałam już serdecznie dość tego zimna.

Dziś czas na kolejne świąteczne kartki w pogodnych, ciepłych kolorach. Na obu znalazły się z wielkie świąteczne pisanki.

Pierwsza kartka:


A tu druga:


I jeszcze podgląd na jej środek:


Obym tylko pamiętała żeby kupić znaczki i wysłać kartki jeszcze przed świętami, bo o znaczkach zdarza mi się zapominać, a bez nich kartki nie dochodzą do adresatów.

środa, 17 marca 2010

Pierwsza karta z jajem (a nawet dwoma)!

Nawiedziła mnie wena i postanowiłam szybko ją wykorzystać, zanim ode mnie ucieknie. Natchnęła mnie mapka z Maratonu z Jajem trwającego już trzeci tydzień na scrapmapkowym blogu.

Jak tylko wczoraj wpadłam po pracy do domu od razu wybrałam potrzebne materiały (co mi się jeszcze nie zdarzyło) i ani się obejrzałam, już wycinałam i lepiłam. Całkowicie mnie to pochłonęło, w pewnym momencie zaczęłam nawet rozrysowywać pomysł na następną kartkę. Wszystko dzięki Moolusiowi. Mogłam się wziąć spokojnie za tworzenie, ponieważ mój kochany sam zrobił rybę po grecku i nawet nie chciał żebym mu pomagała.