Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ślubnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ślubnie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 18 października 2011

Wedding day

Długo mnie nie było ale po takiej przerwie mam coś specjalnego. Zostałam poproszona o zrobienie prezentu na ślub, naturalnie scrapowego i dodatkowo ze zdjęciami. I dlatego tym razem nie ma kartki, postanowiłam zrobić album-ramki. Użyłam romantycznych papierów My Mind’s Eye ze sklepu scrap.com.pl, tekturowych elementów ze scrapińca i oczywiście dodałam moje ulubione kropeczki. Wyjątkowe podziękowania należą się mojemu Moolowi, który w ciężkich warunkach zrobił tak świetne zdjęcia mego dzieła.









piątek, 12 sierpnia 2011

Zawsze razem

Mój ostatni wytwór to kartka z okazji rocznicy ślubu. Powstała na zamówienie na podstawie mapki z ostatniego wyzwania Cardabilities. Oczywiście nie mogło zabraknąć farbkowych kropeczek i glossy accentu.





czwartek, 16 września 2010

Rocznicowa.

Kolejna moja kartka powstała z okazji 60 rocznicy ślubu moich dziadków. Zrobiłam ją na podstawie ostatniego szablonu z bloga Mojo Monday







Do jej zrobienia użyłam kwiatków, które upolowałam w żywym sklepie scrapowym, który ostatnio powstał we Wrocławiu. Ale to było niesamowicie fantastycznie przeżycie!

A oto jak na niego trafiłam. Dwa tygodnie temu wybrałam się z sis i kumpelą Dagą na weekend do Wrocka na zwiedzanie i poszukiwanie krasnali. Zaplanowałam więc przepełnioną turystycznie trasę, aż tu nagle, nie wiadomo skąd, wyskakuje mały przytulny sklepik z ręcznie robionymi drobiazgami (który nie był punktem zwiedzania ale szybko sie nis stał). Po bliższej obserwacji okazało się, że sklepik poza biżuterią, przedmiotami do domu i maskotkami ma w swojej ofercie rzeczy do scrapowania. Strasznie mnie to zaskoczyło. Szybko jednak się ogarnęłam i zaczęłam szaleć wśród kwiatków, naklejek, tuszy, papierów, dziurkaczy i innych przydasiów. Jak się dowiedziałyśmy od przemiłej sprzedawczyni Rupieciarnię (bo taką sklepik nosi nazwę) dopiero co założyła wraz z koleżanką. Zaczęłam nawet myśleć o przeprowadzce do Wrocławia bo dziewczyny z żywego scrapowego sklepu (Marta i Kasia) prowadzą także różne kursy i warsztaty. Rupieciarnia znajduje się na ul. Odrzańskiej 17c i jeśli będziecie we Wrocławiu to koniecznie tam zajrzyjcie.



Tu właśnie udokumentowane buszowanie po Rupieciarni.



Cała nasza trójka na rynku przy fontanie.



Ja z sis w wyskoku przy fontanie multimedialnej na tyłach Hali Tysiąclecia.



Tutaj na chwilę przed nocnym ruszeniem na miasto :)



I jeszcze z kawką :)

piątek, 27 sierpnia 2010

Dla Magdy i Józka.

W ostatnią niedzielę pobrała się para naszych dobrych znajomych. Ślub miał miejsce w przepięknym archi opactwie, kościół ozdobiony był mnóstwem kwiatów, a pogoda była wręcz wymarzona. Wesele zaś miało miejsce w scenerii rodem z bajki: młodych do gości przywiozła bryczka, stoły i parkiet do tańca znajdowały się wewnątrz dworku, niedaleko ruiny zamku, rzeka z pomostem, konie. Panna młoda miała fantastyczną suknię swojego pomysłu, pan młody nie zdjął marynarki do północy (wedle jakiegoś staropolskiego zwyczaju).

No i z tej okazji powstała wyjątkowa kartka. Pudełko, a wewnątrz niego dwa serca, miejsce na życzenia oraz na pieniążki.















Do zrobienia tego pudełka użyłam jednego z moich ulubionych zestawów papierów Be Loved My Mind's Eye zakupionego w scrap.com.pl.

Acha, jeszcze jedno: zakochałam się w lampionach na ciepłe powietrze (na weselu takie puszczaliśmy). Nie dość, że całkiem bezpiecznie, bez uszczerbku na ciele, można je puszczać samemu (żadnego odrywania palców jak w przypadku fajerwerków), to jeszcze lecące w dal lampiony wyglądają naprawdę niesamowicie i baśniowo.

środa, 18 sierpnia 2010

Ślubna w pudełku.

Jakiś czas temu powstała jak na razie moja chyba najlepsza kartka. Pojedyncza i wyjątkowa. Pierwsza, którą zrobiłam na prawdziwe, poważne zamówienie. Ślubna z chroniącym ją pudełkiem, a w środku kartki - miejsce na życzenia i kieszonka na pieniądze.

Przy okazji załapałam się na sercowe wyzwanie The Crazy Challenge.













Do zrobienia tej bajecznej kartki użyłam niezwykle pasujących do ślubnego tematu papierów z kolekcji Glass of wine z ilowescrapu oraz kwiatków zakupionych na fantastycznym zlocie warszawskim.

piątek, 23 lipca 2010

Ślubnie i babeczkowo.

Sezon ślubny w pełni. Tym razem zrobiłam dwie podobne kartki inspirowane wyglądającymi niesłychanie apetycznie babeczkami, będącymi w tym tygodniu inspiracją niesamowicie smakowitego bloga Cupcake Inspirations.







A tak swoją drogą to ostatnio odkryłam, że muffiny robi się niesłychanie szybko i prosto. Pieczenie ich zostanie moim tymczasowych hobby bo oprócz różnych smaków mogą mieć liczne różnokolorowe, wzorzyste papierki.

piątek, 2 lipca 2010

Kartka ślubna.

Pogoda ostatnio boska więc dalej podróżujemy i spędzamy czas aktywnie. W ostatnią sobotę odwiedziliśmy przepiękny Kazimierz nad Wisłą (miejsce naszej pierwszej wspólnej podróży), a w niedzielę żeglowaliśmy na Zegrzu (oczywiście zapomniałam o kremie przeciwsłonecznym i troszkę się przysmażyłam, na szczęście już nie boli, a opalenizna nawet nie zeszła ze skórą).



I tak ogólnie jest ciepło, nie pada więc idealny czas by zacząć sezon ślubny. Tym razem kartka ślubna w tradycyjnych barwach miłości i z użyciem stempli zakupionych na fantastycznym, warszawskim, scrapowym zlocie.



W środku znajduje się kieszonka na kasę i miejsce na życzenia.



Kartka jest dla Fredzi, a że mnie nie będzie na ślubie, zatem Fredziu wszystkiego naj, naj, naj na nowej drodze życia, buziaki ogromne.

piątek, 11 czerwca 2010

Wyjazdowo.

Mam teraz czas wyjazdowy. W zeszłym tygodniu, podczas bożocielnego weekendu byliśmy w Bieszczadach. I chyba mi się nawet podobało. Poza chodzeniem po górach, pięknymi widokami, grzanym winem i miłym towarzystwem, trochę podszkoliłam jazdę autem. I nawet mam za sobą pierwsza drogową kontrolę przez Straż Graniczną. A tak było w Bieszczadach:

Tu ja odpoczywająca:


Tu ja zdobywająca szczyty:


Tu kwiatki od Moola dla mnie. Zostawiliśmy je tam gdzie były i za pół roku sprawdzimy jak się mają :)


Na ten weekend wyjeżdżam do Krakowa, znowu będę mogła odwiedzić Smoka. Super ekstra bombowo!!! Do tego zrobiło się bardzo, bardzo ciepło, wreszcie nie marznę i mogę przerzucić się na letnie ciuchy. Przy okazji okazało się, że mam mały niedobór sandałów – no cóż, czas na zakupy (kolejne super :) )

A co do scrapowania to jakoś tak wyszło, że po tych wszystkich królikach, kurczakach i sowach mam dość dłubaniny przy kartkach i dostałam natchnienie na proste kartki, bez skomplikowanych elementów.

Taką zrobiłam dla rodziców na rocznicę ślubu:

wtorek, 6 kwietnia 2010

Poświątecznie.

Chociaż już poświątecznie to czas wielkanocny jeszcze nie do końca mnie opuścił bo podczas gdy ja piszę posta Mool szuka czekoladowych jajeczek, które dla niego poukrywałam w całym domu. Jestem ciekawa ile tygodni zajmie mu znalezienie wszystkich.

Jednak sezon na kartki wielkanocne już u mnie minął. Postanowiłam, że czas na coś innego. Jak napisałam tak też zrobiłam. Powstała romantyczna kartka z życzeniami z okazji ślubu. Na kartce umieściłam przepis na miłość, taki z przymrużeniem oka.