Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sowy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 czerwca 2011

Prezent dla Kacpra.

Moim znajomym z pracy, Gosi i Remkowi, urodził się przed dwoma tygodniami syn. Dzisiaj po raz pierwszy byłam u Kacpra (tak się nazywa bobas) w odwiedzinach. Jeszcze jest całkiem mały ale już nie mogę się doczekać jak jako przyszywana ciocia będę mu czytała bajki.
Z okazji pierwszych odwiedzin przygotowałam mały upominek. Pudełko, a w nim malutkie skarpetki i książka-zabawka. Pudełko kupiłam w strap.com.pl jako opakowanie do albumu. Ozdobiłam je papierami z sowiej kolekcji (sów zabraknąć nie mogło) zakupionymi w sklepiku na strychu, użyłam też tekturowych elementów ze scrapińca. Pudełko zgłaszam na obecne wyzwanie craft4you.pl.







A na koniec trochę po czasie zdjęcia kartki, którą podarowałam Gosi z okazji jej pierwszego dnia mamy. (Oczywiście także z sową, a nawet dwiema)

czwartek, 30 grudnia 2010

Urodzinowa z bzikiem.

Ostatnio mam ogromnego bzika na punkcie małych, błyszczących, farbkowych kropeczek i domalowuje je dosłownie gdzie się da. Tym razem na bardzo kolorowej kartce urodzinowej dla Gosi. Kartka zrobiona według schematu z bloga Mojo Monday, z dużą ilością kropeczek i oczywiście z choć jedną sówką - tym razem w środku.





środa, 29 grudnia 2010

Gwiazdkowe sowy.

Święta już minęły i trochę smutno mi się rozstać ze świątecznymi przebojami (choć Mool się cieszy bo go strasznie nimi męczyłam). Na zakończenie tegorocznego gwiazdkowego sezonu publikuję ostatnią świąteczną kartkę. A na niej choinka oraz jemioła, a ponieważ kartkę zrobiłam dla Gosi i Remka to pod jemiołą są oczywiście sowy.







Na koniec pochwalę się jeszcze wyróżnieniem. Moja kartka (poniżej) została wybrana jedną z Top 3 w Twórczym Pokoju. Wielkie dzięki za docenienie mojej pracy.

niedziela, 19 września 2010

Sowie pudełko.

W ostatni piątek Gosia i Remek (moi znajomi z pracy) urządzili parapetówę. Mieszkanie przefantastyczne, a impreza też niczego sobie.

Postanowiłam przygotować więc coś specjalnego, innego niż zwykle i przydatnego w domu. Nie powstała więc kolejna kartka tylko pudełko na herbatę. No i nie mogło oczywiście zabraknąć sowy, a nawet sów.





A tu środek i karteczki na nazwy herbat:


Kilka szczegółów:




I zawieszka na życzenia:

poniedziałek, 3 maja 2010

Home sweet home.

W niedzielę odwiedziłam moją kumpelkę z pracy Gosię. Podczas gdy nasi mężczyźni (mój Mooluś i Gosi Remek) brali udział w Adventure Trophy czyli biegali po lesie, pokonywali kolejne dziesiątki kilometrów na rowerach, pływali na kajakach i tym podobne, Gosia pokazywała mi ich nowe mieszkanie. Wreszcie na żywo zobaczyłam: lodówkę, przy której wybieraniu byłam, mogłam też ocenić przydatność super mopa, o którym tyle słyszałam, blat kuchenny, który musieli kilka miesięcy smarować. Choć jeszcze nie wszystko urządzone do końca i brakuje kilku mebli to wszystko wygląda naprawdę świetnie. Byłam oczarowana wielkimi oknami położonymi nisko nad podłogą, łazienkowymi kafelkami w kwiaty, mnóstwem oprawionych zdjęć, szafą Gosi z wieloma przegródkami i w ogóle wszystkim. Gdy już zajrzałam wszędzie, wypiłyśmy campari z sokiem pomarańczowym, zjadłyśmy ciastko z kremem i poplotkowałyśmy.

Właśnie te odwiedziny natchnęły mnie do zrobienia nowej kartki. A że na City Crafter Challenge Blog pojawiło się kolejne fantastyczne wyzwanie postanowiłam wziąć w nim udział. Dotyczy ono zrobienia kartki przypominającej sztalugę. Nie jest to dla mnie nowość, robiłam już wcześniej takie kartki i muszę przyznać, że uwielbiam tę metodę. Oczywiście, jako że to kartka dla Gosi i Remka nie mogło się obejść bez puchaczy.







czwartek, 1 kwietnia 2010

Puchacze.

Dziś kolejna wielkanocna kartka z serii poprzebieranych zwierzątek. Były kurczaki w rockowych strojach, a teraz czas na sowy poprzebierane wielkanocno, za pisankę, kurczaka i zająca. Kartkę zrobiłam dla Gosi i Remka, wyjątkowych znajomych z pracy, którzy bardzo lubią puchacze.











I tak mi się wydaje, że to już koniec tych świątecznych wytworów. Nadszedł czas na coś innego.