piątek, 4 lutego 2011

Pizza w Grójcu i Mojo

W ostatni weekend udało nam się w końcu wybrać do Grójca aby zobaczyć knajpę Julka (chłopaka mojej siostry). Chwilkę pochodziliśmy po miasteczku ale że aura nadal jest niesprzyjająca i wszędzie tak szaro, buro i zimno to udaliśmy się szybko do Kostasa. Restauracja bardzo mi się spodobała, ma taki ciepły, przytulny wystrój, a Moola i moją siostrę wprost zachwyciły obrazy na ścianach. Na początek zjadłam dewolaja i był bardzo smakowity, ale pizza, którą zjadłam na drugie danie była zdecydowanie najlepszą pizzą jaką kiedykolwiek jadłam. Szkoda że Grójec jest taki kawał drogi od Warszawy bo byłabym w tej restauracji bardzo częstym gościem (z drugiej strony może to i dobrze, bo pewnie szybko odbiłoby się to na mojej figurze). Oczywiście nie zabrakło też mojej najulubieńszej kawy, sam Julek zrobił mi ją osobiście i naturalnie byłą znakomita.


(tutaj jeszcze przed spacerem po Grójcu ale już myślę co by zjeść)


(tu moja sis nad menu)


(a tu superowa pizza)

A poza tym to ja już bym chciała wiosnę i na poprawę humoru zrobiłam wiosenną kartkę, tym razem na podstawie mapki Mojo Monday, z motylkami ze Scrapińca, papiery My Mind’s Eye Bloom&Grow ze Sklepiku Na Strychu, moimi ulubionymi kropeczkami.





czwartek, 30 grudnia 2010

Urodzinowa z bzikiem.

Ostatnio mam ogromnego bzika na punkcie małych, błyszczących, farbkowych kropeczek i domalowuje je dosłownie gdzie się da. Tym razem na bardzo kolorowej kartce urodzinowej dla Gosi. Kartka zrobiona według schematu z bloga Mojo Monday, z dużą ilością kropeczek i oczywiście z choć jedną sówką - tym razem w środku.





środa, 29 grudnia 2010

Gwiazdkowe sowy.

Święta już minęły i trochę smutno mi się rozstać ze świątecznymi przebojami (choć Mool się cieszy bo go strasznie nimi męczyłam). Na zakończenie tegorocznego gwiazdkowego sezonu publikuję ostatnią świąteczną kartkę. A na niej choinka oraz jemioła, a ponieważ kartkę zrobiłam dla Gosi i Remka to pod jemiołą są oczywiście sowy.







Na koniec pochwalę się jeszcze wyróżnieniem. Moja kartka (poniżej) została wybrana jedną z Top 3 w Twórczym Pokoju. Wielkie dzięki za docenienie mojej pracy.

środa, 22 grudnia 2010

Choinka.

Świąteczny nastrój całkowicie mnie ogarnął. Dzisiaj byliśmy z Moolusiem na Bożonarodzeniowym Jarmarku na Starówce. Zapowiadany deszcz na szczęście nas nie dopadł więc mogliśmy spokojnie oglądać różne przysmaki i gwiazdkowe ozdoby.

A w ostatni weekend wybraliśmy się z grupą znajomych na tradycyjna świąteczną choinkę. W niedzielę nad ranem byliśmy w Rycerce Górnej skąd zaczęliśmy wspinać się na Przegibek. Po dotarciu na szczyt zrobiliśmy przerwę na zagrzanie się w schronisku, gdzie też zrobiliśmy tradycyjne, własnoręczne ozdoby, po czym ruszyliśmy dalej szukać odpowiedniej choinki. Mool wypatrzył pod górą śniegu najładniejszą i po jej odsypaniu mogliśmy przystąpić do strojenia. Wyszła przepięknie, pogoda była doskonała więc nie obyło się bez wpadnięcia w jakąś zaspę lub dwie. Niestety dzień się powoli kończył i trzeba było zbierać się do domu. Wspięliśmy się jeszcze na Bendoszkę i ostatni raz podziwiając choinkę zeszliśmy do Rycerki. A wracając do domu zahaczyliśmy o aleję frytkową w Częstochowie. Strasznie żałuję, że u nas nie ma takiego frytkowego zagłębia bo fryty wprost uwielbiam i jestem ich wielką fanką.



Na koniec karki w typowych świątecznych barwach. Cztery wszystkie prawie takie same zrobione z papierów różnią się tylko scrapińcową gwiazdką.







sobota, 18 grudnia 2010

Świąteczne muffiny i grzaniec.

Mój przyjaciel Roman chciał się nauczyć robić muffiny, a jako że jestem muffinową mistrzynią zgodziłam się udzielić mu lekcji. Ze względu na świąteczny czas zdecydowałm się na ciasteczka o smaku piernikowym. Czas przy pieczeniu uprzyjemniały nam gwiazdkowe przeboje oraz grzaniec, od którego zaczęliśmy kuchenną przygodę (przy okazji grzania wina Roman mógł zdobyć dodatkowe umiejętności). Muffiny wyszły nam niczego sobie i to opinia nie tylko naszej dwójki ale także bezstronnego ;) Moola.

Nasze grzane wino:


Odmierzam składniki:


Przepis z laptopa - pomocnika kuchennego nowoczesnej pani domu ;)


A tutaj już Roman z trzepaczką:


A na dokładkę do muffinów ciasteczkowa kartka na śnieżne wyzwanie Cupcake Inspiration.





środa, 15 grudnia 2010

Ciasteczkowy ludzik.

Dzisiejszy wieczór należy do zdecydowanie fenomenalnych ponieważ właśnie dzisiaj byliśmy na przedstawieniu „Nędznicy” w Romie. Jestem nim całkowicie oczarowana.
Spektakl był wprost nieziemski, kostiumy i charakteryzacja absolutnie boskie, scenografia nie z tej ziemi i jeszcze na koniec wspaniała wręcz muzyka. Po prostu uwielbiam musicale!

A wracając na ziemię, tak jak obiecałam wczoraj, prezentuję pierwsze świąteczne dzieło. Jest to gwiazdkowo-mikołajkowy notes dla mojej sis.

Przód z ciasteczkowym ludzikiem:




Tył pierwszej strony z miejscem na podpis:


Tył ostatniej strony z kieszonką:


I tył całego notesu:


Zgłaszam notes do wyzwania „W świątecznym klimacie” na scrapińcowych inspiracjach. A do jego zrobienia użyłam notesowej bazy i ciasteczkowego ludzika ze Scrapińca oraz świątecznych papierów z Craft4You.

wtorek, 14 grudnia 2010

Urodzinowo.

Śnieg ciągle pada i pada, zimno coraz bardziej, a święta coraz bliżej. A u mnie zamiast świątecznych kartek i zawieszek do prezentów znowu w użyciu były papiery Max & Whiskers. Tym razem pojawiły się na kartce dla Julka (chłopaka mojej siostry) który obchodził niedawno urodziny. Kartka, zwłaszcza obrazki, trochę jak ze starego kufra więc próbuję swoich sił w wyzwaniu w Twórczym Pokoju.







A co do świąt to obiecuję wziąć się za przygotowania od jutra.