(Ćwiek ze scrap.com.pl kupiony na targach scrapowych w Warszawie - było nieziemsko!)
Ale tak w ogóle to poczułam się jakby dzisiaj było moje święto. A to dlatego, że od dzisiaj mam ekspres do kawy i już jestem w trakcie pierwszej filiżanki, a właściwie pierwszego kubka tego fantastycznego napoju (mojego najulubieńszego kubka z niesamowitymi atomówkami, którego dostałam od genialnej sis). Lecz kawowy ekspres to nie wszystko! Od mojego kochanego Moolusia dostałam fenomenalny kalendarz scrapbookingowy.
Życzę wszystkim zaglądającym równie cudownego dnia!